
Bezpieczne pakowanie
Gwarancja doskonałej jakości
Jak wyglądam ?
Mam bardzo błyszczące, ciemnozielone liście i grube, puste w środku, bruzdowane łodygi. Latem do jesieni pokazuję duże, płaskie baldachy kremowobiałych do zielonkawobiałych kwiatów o średnicy nawet 10–20 cm, a po roztarciu liści wyczujesz delikatną, anyżową nutę.Skąd pochodzę ?
Pochodzę z nadmorskich rejonów zachodniej Portugalii i północno-zachodniej Hiszpanii. W naturze lubię okolice wilgotniejsze – skraje lasów, łąki i brzegi strumieni, a w niektórych krajach zostałem też zadomowiony poza swoim pierwotnym zasięgiem.W czym pomagam
W ogrodzie jestem przede wszystkim mocnym akcentem dekoracyjnym: moje błyszczące liście i duże baldachy kwiatów robią efekt „architektoniczny”, a kwiaty chętnie odwiedzają zapylacze. Mięsiste liście i łodygi nadają przyjemny smak sałatkom i serom.
Z czym mnie jeść ?
Słodkawe łodygi dodaje się do ciast, tortów czy budyniu. Można je również gotować na parze i podawać z masłem, tak jak szparagi. Nasiona służą do przyprawiania napojów – wermutu, ginu, likieru i niektórych białych win, liście do kompotów owocowych, przyprawiania serów i potraw serowych.
Gdzie mnie sadzić ?
Najlepiej rosnę w wilgotnej, żyznej glebie i w półcieniu, choć poradzę sobie też w słońcu, jeśli nie przesycham. Lubię stanowiska „naturalne” – przy rabatach bylinowych, w ogrodzie leśnym, przy wodzie albo w miejscu, gdzie ziemia długo trzyma wilgoć. Dobrze działa mi coroczne ściółkowanie kompostem.



Opis zastosowania...

Kuchnia śródziemnomorska przenosi nas w krajobraz lawendowych pól, skalistych wybrzeży Toskanii, greckich wysp oraz prowansalskich winnic. Z sycylijskich restauracji dobiega zapach świeżo wypiekanego ciasta i pysznej oliwy z rozmarynem. Greckie sałatki pachną majerankiem i oregano. Poranek we włoskim domu zaczyna się jajecznicą z pomidorami i bazylią. Hiszpańska paella nie uda się bez przyprószenia jej na samym końcu posiekanym szczypiorkiem. Dostępna u nas kolekcja ziół pomoże przenieść się w ten gorący śródziemnomorski klimat. Należy jednak pamiętać, że tylko świeże zioła posiadają w sobie tę moc.

Historia stosowania ziół jako środków leczniczych sięga najdawniejszych czasów. Medycyna ajurwedyjska i chińska to tysiące lat tradycji wykorzystywania roślin zielnych. Doceniana na wszystkich kontynentach wiedza o ich właściwościach była przekazywana niezmiennie z pokolenia na pokolenie. Do prawdziwego rozwoju zielarstwa w Europie, jako osobnej gałęzi wiedzy medycznej, doszło jednak dopiero w czasach średniowiecza. Wtedy to właśnie do Polski przybyły zakony benedyktynów, cystersów i augustianów. Zakonnicy przywieźli ze sobą wiele roślin pochodzenia śródziemnomorskiego, które początkowo uprawiane w ogrodach przyklasztornych, po aklimatyzacji na naszej ziemi, szybko rozpowszechniły się w uprawach przydomowych i trafiły tym samym do szerszego grona odbiorców. Ludzie zaczęli doceniać drogocenne właściwości ziół w wymiarze leczniczym – różnego rodzaju napary, nalewki, maści i okłady skutecznie pomagały i wciąż pomagają ludziom na całym świecie. Rośliny te rosnąc w przydomowych ogródkach stały się naturalną apteczką na wyciągnięcie ręki. Warto zgłębić wiedzę dotyczącą ich wspaniałych właściwości i w razie potrzeby mieć je także u siebie. Wartością dodaną, oprócz leczniczych właściwości, będzie cieszący oko wygląd i często ich niepowtarzalny zapach.
