Bezpieczne pakowanie
Gwarancja doskonałej jakości
Jak wyglądam ?
Tworzę niskie, zwarte kępki i poduszeczki z drobnych liści, które często są lekko owłosione i miłe w dotyku. Wiosną robię prawdziwy pokaz: obsypuję się mnóstwem drobnych, białych (czasem lekko kremowych) kwiatów zebranych w grona, które wyglądają jak jasna chmurka nad moją zieloną poduchą.Skąd pochodzę ?
Pochodzę z górskich rejonów Europy, a także z części Azji i Afryki Północnej. W naturze rosnę w miejscach surowych – na skalistych stokach, rumowiskach i w szczelinach skał, gdzie inne rośliny mają ciężko.W czym pomagam ?
Pomagam przede wszystkim w ogrodzie: jestem świetną rośliną okrywową, która szybko zakrywa ziemię, ogranicza chwasty i ładnie spina kamienie na skalniaku. Moje kwiaty są też ważne dla wiosennych zapylaczy, bo kwitnę wtedy, gdy wielu roślin dopiero zaczyna sezon. Dodatkowo wnoszę w ogród wrażenie świeżości i lekkości, bo mój biały kwiat pięknie rozjaśnia rabaty.Z czym mnie jeść ?
Młode liście i kwiaty mają przyjemny, pieprzny smak. Sprawdzają się we wiosennych sałatkach.
Gdzie mnie sadzić ?
Najlepiej czuję się w pełnym słońcu albo lekkim półcieniu, w przepuszczalnej, raczej suchej glebie, najlepiej żwirowej lub kamienistej. Idealnie pasuję na skalniaki, murki, obrzeża rabat i między kamienie, bo nie lubię zastoin wody. Jestem odporna na mróz i świetnie radzę sobie w trudniejszych miejscach, więc jeśli masz fragment ogrodu „na sucho i na kamień” – to ja będę tam szczęśliwa.




Opis zastosowania...

Kuchnia śródziemnomorska przenosi nas w krajobraz lawendowych pól, skalistych wybrzeży Toskanii, greckich wysp oraz prowansalskich winnic. Z sycylijskich restauracji dobiega zapach świeżo wypiekanego ciasta i pysznej oliwy z rozmarynem. Greckie sałatki pachną majerankiem i oregano. Poranek we włoskim domu zaczyna się jajecznicą z pomidorami i bazylią. Hiszpańska paella nie uda się bez przyprószenia jej na samym końcu posiekanym szczypiorkiem. Dostępna u nas kolekcja ziół pomoże przenieść się w ten gorący śródziemnomorski klimat. Należy jednak pamiętać, że tylko świeże zioła posiadają w sobie tę moc.

Historia stosowania ziół jako środków leczniczych sięga najdawniejszych czasów. Medycyna ajurwedyjska i chińska to tysiące lat tradycji wykorzystywania roślin zielnych. Doceniana na wszystkich kontynentach wiedza o ich właściwościach była przekazywana niezmiennie z pokolenia na pokolenie. Do prawdziwego rozwoju zielarstwa w Europie, jako osobnej gałęzi wiedzy medycznej, doszło jednak dopiero w czasach średniowiecza. Wtedy to właśnie do Polski przybyły zakony benedyktynów, cystersów i augustianów. Zakonnicy przywieźli ze sobą wiele roślin pochodzenia śródziemnomorskiego, które początkowo uprawiane w ogrodach przyklasztornych, po aklimatyzacji na naszej ziemi, szybko rozpowszechniły się w uprawach przydomowych i trafiły tym samym do szerszego grona odbiorców. Ludzie zaczęli doceniać drogocenne właściwości ziół w wymiarze leczniczym – różnego rodzaju napary, nalewki, maści i okłady skutecznie pomagały i wciąż pomagają ludziom na całym świecie. Rośliny te rosnąc w przydomowych ogródkach stały się naturalną apteczką na wyciągnięcie ręki. Warto zgłębić wiedzę dotyczącą ich wspaniałych właściwości i w razie potrzeby mieć je także u siebie. Wartością dodaną, oprócz leczniczych właściwości, będzie cieszący oko wygląd i często ich niepowtarzalny zapach.
