
Bezpieczne pakowanie
Gwarancja doskonałej jakości
Jak wyglądam ?
Powstałem z połączenia fioletowego jarmużu drzewiastego ('Purple Tree Collard') i kapusty liściastej 'Daubenton'. Tworzę rozłożysty, krzaczasty pokrój, z którego wyrastają liczne, silne pędy. Moje liście są duże, fioletowo-zielone, delikatnie faliste, często z niebieskawym lub srebrzystym nalotem. Jestem piękna, bujna i... jadalna przez cały rok!Skąd pochodzę ?
Jestem nowoczesną, ręcznie zapyloną krzyżówką, wyhodowaną z myślą o odporności, trwałości i plonowaniu przez wiele lat. Moi rodzice – 'Purple Tree Collard' i 'Daubenton' – pochodzą odpowiednio z Kalifornii i Francji, a ja łączę ich najlepsze cechy. Jestem jednym z nielicznych wieloletnich jarmuży, które nie kwitną co roku, co pozwala mi żyć i dawać plon przez długi czas.W czym pomagam ?
Jestem super warzywem liściowym! Zawieram witaminy A, C, K, wapń, błonnik i przeciwutleniacze, które wspierają odporność, serce, kości i trawienie. Ponieważ nie kwitnę regularnie, możesz mnie zbierać przez wiele sezonów, bez konieczności siania co roku. Pomagam też ogrodnikom – zacieniam glebę, odstraszam niektóre szkodniki i pięknie komponuję się z innymi warzywami.Z czym mnie jeść ?
Moje młode liście są delikatne w smaku, lekko orzechowe i słodsze niż typowy jarmuż, idealne do sałatek, smoothie, duszenia, pieczenia czy gotowania. Starsze liście możesz smażyć, dodawać do zup, curry, warzywnych gulaszy lub przerabiać na chipsy jarmużowe. Jestem bardzo wszechstronna – możesz mnie traktować jak kapustę, szpinak albo jarmuż.Gdzie mnie sadzić ?
Najlepiej czuję się w pełnym słońcu, na żyznej, dobrze zdrenowanej glebie. Lubię regularne podlewanie i trochę kompostu raz na jakiś czas. Jestem mrozoodporna (nawet do –20°C!), więc bez problemu zimuję w gruncie w większości regionów Polski. Posadź mnie w warzywniku, ogrodzie permakulturowym albo nawet w dużej donicy, jeśli masz mało miejsca. Z roku na rok będę się rozrastać i dawać coraz więcej liści!





Opis zastosowania...

Historia stosowania ziół jako środków leczniczych sięga najdawniejszych czasów. Medycyna ajurwedyjska i chińska to tysiące lat tradycji wykorzystywania roślin zielnych. Doceniana na wszystkich kontynentach wiedza o ich właściwościach była przekazywana niezmiennie z pokolenia na pokolenie. Do prawdziwego rozwoju zielarstwa w Europie, jako osobnej gałęzi wiedzy medycznej, doszło jednak dopiero w czasach średniowiecza. Wtedy to właśnie do Polski przybyły zakony benedyktynów, cystersów i augustianów. Zakonnicy przywieźli ze sobą wiele roślin pochodzenia śródziemnomorskiego, które początkowo uprawiane w ogrodach przyklasztornych, po aklimatyzacji na naszej ziemi, szybko rozpowszechniły się w uprawach przydomowych i trafiły tym samym do szerszego grona odbiorców. Ludzie zaczęli doceniać drogocenne właściwości ziół w wymiarze leczniczym – różnego rodzaju napary, nalewki, maści i okłady skutecznie pomagały i wciąż pomagają ludziom na całym świecie. Rośliny te rosnąc w przydomowych ogródkach stały się naturalną apteczką na wyciągnięcie ręki. Warto zgłębić wiedzę dotyczącą ich wspaniałych właściwości i w razie potrzeby mieć je także u siebie. Wartością dodaną, oprócz leczniczych właściwości, będzie cieszący oko wygląd i często ich niepowtarzalny zapach.






