Bezpieczne pakowanie
Gwarancja doskonałej jakości
Jak wyglądam ?
Tworzę rozłożyste, silnie rozgałęzione krzewy, które mogą osiągać nawet 1,5 metra szerokości! Moje zielonoszare, lekko pofalowane liście rosną przez cały rok, a wyglądem przypominają jarmuż lub kapustę liściową. Co ciekawe – nie kwitnę, co sprawia, że żyję i plonuję przez wiele lat.
Skąd pochodzę ?
Pochodzę z Europy, gdzie od dawna uprawiano mnie w ogrodach jako warzywo wieloletnie. Jestem starą, tradycyjną odmianą, cenioną za łatwość w uprawie, odporność i obfitość liści – przez cały sezon!W czym pomagam ?
Jestem prawdziwą bombą witaminową – zawieram witaminę K, C, A, wapń, żelazo, błonnik i przeciwutleniacze. Wzmacniam odporność, wspieram układ kostny i serce, a do tego jestem lekkostrawny i niskokaloryczny. Dzięki temu, że nie zakwitam, mogę dawać świeże liście przez wiele sezonów, bez potrzeby corocznego siewu.Z czym mnie jeść ?
Moje młode liście są delikatne i lekko orzechowe w smaku, idealne do zup, gulaszy, duszenia, pieczenia z oliwą w piekarniku (chipsy jarmużowe!) czy miksowania w zielonych koktajlach. Starsze liście lepiej lekko obgotować. Jestem świetny zarówno na ciepło, jak i na surowo – w sałatkach, pesto czy jako zamiennik szpinaku.Gdzie mnie sadzić ?
Uwielbiam pełne słońce i żyzną, dobrze zdrenowaną glebę. Jestem mrozoodporny – znoszę zimy w Polsce i mogę być uprawiany przez wiele lat na tym samym stanowisku. Wymagam nieco przestrzeni, bo się rozrastam, ale nie jestem kapryśny. Świetnie sprawdzam się w ekologicznych ogródkach, permakulturze i leśnych ogrodach jadalnych. Jeśli szukasz wieloletniego warzywa liściowego, które da Ci plon bez siania każdego roku – to właśnie ja!




Opis zastosowania...

Historia stosowania ziół jako środków leczniczych sięga najdawniejszych czasów. Medycyna ajurwedyjska i chińska to tysiące lat tradycji wykorzystywania roślin zielnych. Doceniana na wszystkich kontynentach wiedza o ich właściwościach była przekazywana niezmiennie z pokolenia na pokolenie. Do prawdziwego rozwoju zielarstwa w Europie, jako osobnej gałęzi wiedzy medycznej, doszło jednak dopiero w czasach średniowiecza. Wtedy to właśnie do Polski przybyły zakony benedyktynów, cystersów i augustianów. Zakonnicy przywieźli ze sobą wiele roślin pochodzenia śródziemnomorskiego, które początkowo uprawiane w ogrodach przyklasztornych, po aklimatyzacji na naszej ziemi, szybko rozpowszechniły się w uprawach przydomowych i trafiły tym samym do szerszego grona odbiorców. Ludzie zaczęli doceniać drogocenne właściwości ziół w wymiarze leczniczym – różnego rodzaju napary, nalewki, maści i okłady skutecznie pomagały i wciąż pomagają ludziom na całym świecie. Rośliny te rosnąc w przydomowych ogródkach stały się naturalną apteczką na wyciągnięcie ręki. Warto zgłębić wiedzę dotyczącą ich wspaniałych właściwości i w razie potrzeby mieć je także u siebie. Wartością dodaną, oprócz leczniczych właściwości, będzie cieszący oko wygląd i często ich niepowtarzalny zapach.
